Posty oznaczone ‘news’

Mniejsze składki ZUS i Efektywna Optymalizacja Podatkowa w 2012r. !

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkim naszym Klientom, Koordynatorom, Partnerom Biznesowym oraz wszystkim innym zainteresowanym skutecznymi metodami optymalizacji podatkowej oraz zwiększania efektywności swoich biznesów, składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowych, pogodnych, radosnych, białych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia wszystkich marzeń w nadchodzącym Nowym 2012 Roku, wiele wytrwałości w codziennych obowiązkach biznesowych, sporach z państwowymi instytucjami oraz nieugiętej wiary w zwycięstwo i stale pojawiające się nowe możliwości i nadzieje!

Zespół Optigen Sp. z o.o.

Premier obiecuje poszkodowanym przedsiębiorcom rozwiązanie problemu z ZUS

We wtorek, 11 października 2011r. w Kancelarii Prezesa Rady Misnistrów doszło do spotkania premiera Donalda Tuska z przedstawicielami Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP. Jak zauważył jeden ze współzałożycieli Stowarzyszenia Dariusz Ćwik, do tej pory nikt nawet nie podjął rozmowy z przedsiębiorcami poszkodowanymi przez ZUS.

Problem polega na tym, że ZUS ściga ok. pół miliona osób, które w latach 1999-2009 jednocześnie prowadziły działalność gospodarczą (zazwyczaj jednoosobową) i wykonywały pracę nakładczą, dzięki czemu miały możliwość opłacania niskich składek emerytalno-rentowych. W marcu 2009r. wprowadzono nowe przepisy prawa, na mocy których rząda się od przedsiębiorców zapłacania zaległych składek wraz z odsetkami. Do tego momentu ZUS wielokrotnie zapewniał o legalności takiego działania. Poszkodowani podkreślają, że zostali pozbawini prawa do wyboru tytułu do ubezpieczeń i zaskoczeni powstałymi zobowiązaniami wobec ZUS, wynoszącymi od kilkunastu do kilkudziesięciu tys. zł.

Sprawa firm, które korzystały z niższej podstawy naliczenia składek, a teraz ZUS każe im dopłacać, będzie załatwiona do końca roku”- takie zapewnienie usłyszeli przedstawiciele Stowarzyszenia od premiera Tuska. Prezes Rady Ministrów poinformował również, że sprawą poszkodowanych przesiębiorców zajmie się zespół pod kierownictwem szefa doradców premira, Michała Boniego. Na sugestie uczestników spotkania na temat ustawy abolicyjnej, umarzającej dodatkowo naliczane składki na ubezpieczenia społeczne od działalności godpodarczej za lata 1999-2009, szef rządu odpowiedział, że „abolicja jest zbyt prostym rozwiązaniem„, jak tłumaczy dalej, chodzi również „o zwrot pieniędzy tym, którzy już zapłacili„. Wedłóg premiera byłoby to niesprwiedliwe traktowanie, dlatego trzeba rozważyć również zwrot już zapłaconych ZUS-owi
z tego tytułu pieniędzy.

Sprawa wymaga analizy i interpretacji prawnych, tak, by – jak podało Centrum Informacyjne Rządu – „nie karać osób prowadzących działalność gospodarczą zaległymi składkami i odsetkami
w sytuacji, gdy działały w dobrej wierze”.

Donald Tusk zoobowiązał się do przedstawienia konkretnych rozwiązań ze strony rządu już za kilka dni, po konsultacji z prezesem ZUS.

Dorota Wolicka, dyrektor Biura Intrwencji Związku Przedsiębiorcó i Pracowdawców stwierdziła, że „Rozwiązanie tej sprawy leży również, a może nawet przede wszystkim, w interesie rządu. Straty, które może ponieśc budżet państwa z tytułu bankructw, przechodzenia do szarej strefy, wypłaty zasiłków itd. znacznie przekraczają koszty zaniechania poboru nienależnych, naszym zdaniem, składek”.

Spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem wzbudziło w poszkodowanych nadzieję na rzeczywistą pomoc ze strony rządu i wycofanie bezpodstawnych roszczeń ZUSu.

Dodatkowe Usługi Medyczne Falck dla Klientów Optigen – nowa lista placówek!

Dodatkowe Usługi Medyczne Falck dla Klientów Optigen cieszą się coraz większą popularnością!
Wszystkich zainteresowanych informujemy, iż lista dostępnych placówek właśnie została poszerzona.
Aktualny wykaz dostępny jest na stronach www.optigen.pl pod linkiem:
http://www.optigen.pl/ubezpieczenia-dodatkowe/zabezpieczenie-zdrowotne/lista-dostpnych-placowek.html

Zmniejszenie składki ZUS do OFE oznacza trzy razy niższą emeryturę w przyszłości!

Podziel emeryturę na trzy – skutek zmniejszenia składek ZUS do OFE „Jak wszystko zostanie tak, jak dziś, to nasze emerytury BĘDĄ TYLKO dwa razy niższe, niż obecnie. A jak składka ZUS do OFE zostanie zmniejszona, to MOGĄ BYĆ AŻ trzy razy niższe. A więc tak czy siak emeryci mają przechlapane. ” – to reakcja Roberta Gwiazdowskiego, eksperta podatkowego na ujawnienie raportu firmy doradczej Deloitte oraz nowych propozycji ministerialnych odnośnie przyszłych emerytur.

Gdzie trafiają nasze składki opłacane do ZUS?

Każdy pracujący odkłada jedną piątą pensji na emeryturę. Dwie trzecie tych pieniędzy przekazywane jest do ZUS, reszta – 7,3 proc. pensji – do prywatnych otwartych funduszy emerytalnych. A OFE mają je pomnażać, inwestując np. na giełdzie, czy w obligacje. ZUS nie ma takich możliwości. Robert Gwiazdowski, autorytet w zakresie ubezpieczeń społecznych, prawnik i ekonomista, ekspert w dziedzinie podatków w Centrum im. Adama Smitha zwraca uwagę na to, że i tak nie mamy dostępu do wiedzy w co, i jak inwestują OFE. To jedna wielka tajemnica. Nikt nie zaprzeczy, iż 2008 rok był najgorszym dla emerytów. Pokazał bowiem, że OFE straciły ponad 24 miliardy złotych, czyli praktycznie wszystko, co udało im się zgromadzić na poczet świadczeń emerytalnych przez dziewięć lat. Jeśli odjąć od tego jeszcze prowizje i uwzględnić inflację, to oznacza poważne straty dla wszystkich emerytów. Mimo kiepskich wyników, fundusze ani myślą obniżać opłaty, które co miesiąc pobierają od swoich klientów. Wyższe opłaty i prowizje pobierane przez OFE oznaczają niższą emeryturę. I tak trudnej dla OFE sytuacji nie poprawia ZUS, który już miewał spore problemy z przekazywaniem bieżących składek na konta funduszy. Zaległości z lat 1999-2002 miały być spłacone do 2008 roku, z czego ZUS potem się wycofał.
Zatem, czy nie wydaje się godna rozważenia propozycja obniżenia składek OFE, a tym samym zmniejszenia ponoszonych strat?

Plany Ministerstwa

Szefowa Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Joanna Fedak oraz minister finansów Jacek Rostowski optują za dokonaniem zmian, które mają zwiększyć świadczenia przyszłym emerytom. Jak zamierzają tego dokonać? Otóż resort pracy zamierza zmniejszyć składki do OFE z 7,3 do 3 proc., reszta miałaby zostać w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Chce też, by przed przejściem na emeryturę Polacy mogli przestać płacić składki do OFE i wszystkie oszczędności przekazać ZUS. Plan zakłada też możliwość wypłaty pieniędzy z OFE. Osoba, która ukończy 65 lat, mogłaby wydać uzbierane w funduszu pieniądze, na co zechce. Ministrowie są zgodni, że przyszli emeryci zaoszczędzą na prowizjach płaconych funduszom i będą mieli wyższe świadczenia.

Reakcje na propozycje

Raport Deloitte został sporządzony na zlecenie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, do której należą Otwarte Fundusze Emerytalne. Wynika z niego, że jeśli ministrowie finansów i pracy przeforsują obniżkę składek do OFE, nasze emerytury za kilka lat będą minimalne i bez pomocy państwa nie wyżyjemy. Przyjęcie proponowanych rozwiązań spowoduje, iż w przyszłości nasze świadczenia będą nawet trzy razy niższe niż obecnie. Natomiast, jeśli wszystko zostanie po staremu, będą one dwukrotnie niższe od dzisiejszych.

W rządzie również nie ma pełnej zgody na obniżkę składek do OFE. Minister skarbu Aleksander Grad i minister Michał Boni ostro skrytykowali pomysł swoich współpracowników. Przeciw proponowanym zmianom są Narodowy Bank Polski oraz Komisja Nadzoru Finansowego, która ostrzega, że to „decyzje podporządkowane bieżącym i krótkookresowym celom politycznym”.

Pracodawcom oraz NSZZ Solidarność również nie przypadł do gustu ministerialny projekt. Według nich, wejście w życie nowych uregulowań oznacza nic innego, jak biedowanie na emeryturze.

Jednym z niewielu popierających projekt jest Waldemar Pawlak. Proponowana przez niego wizja systemu emerytalnego została opisana na stronach Optigen.pl wcześniej (czytaj).

„Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy” – ostrzega prof. Krzysztof Rybiński z warszawskiej SGH. „Niech wezmą dzisiejsze emerytury i podzielą je przez trzy. To najlepiej pokaże skutki takiej decyzji”. „Cokolwiek się wydarzy, trzeba pamiętać, że emerytury i tak nie będą wysokie” – mówi dr Filip Chybalski z Politechniki Łódzkiej. W jego przekonaniu, najlepsze rozwiązanie stanowi oszczędzanie, bo bez względu na postanowienia rządu, bardzo prawdopodobne jest, że państwu i tak braknie pieniędzy na wypłatę tych świadczeń.

Już dziś zacznijmy oszczędzać na przyszłą emeryturę

Emerytura z ZUS-u ma formę umowy pokoleniowej, co oznacza, że jest wypłacona ze składek ich dzieci. Jej wysokość nie będzie wynikać z zarządzania naszymi składkami, bo tak naprawdę kapitał przyszłych emerytów to tylko zapis księgowy, a nie faktycznie odkładane nasze pieniądze na przyszłą emeryturę. Dlatego warto zacząć gromadzić oszczędności regularnie, z myślą o czekającej wszystkich emeryturze. Nie jest istotne w jaki sposób będziemy gromadzić dodatkowe środki, ważne by zacząć to robić, gdyż świadczenia uzyskane z dwóch obowiązkowych filarów nie zagwarantują nam dostatniego poziomu życia po zakończonej pracy. 

Oszczędności w OFE kosztem przyszłych emerytów

Rządzący poszukują oszczędności wszędzie, zamiast zająć się budżetem. Obecnie wyszli z propozycją, by sięgnąć po nasze oszczędności z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Spowoduje to problemy z otrzymaniem świadczeń emerytalnych z ZUS-u.

Minister pracy, Jolanta Fedak i minister finansów, Jacek Rostowski dążą do obniżenia składek odprowadzanych do OFE. Obecni 20-latkowie i 30-latkowie uzyskają z ZUS znacznie niższe świadczenia, niż powinni. Zwiększy się liczba emerytów i tym samym Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacać będzie tym osobom wyższe świadczenia. A wszystko przez to, że zamiast do OFE więcej składek trafiałoby do ZUS.

W trakcie rozmowy z „Dziennikiem Gazetą Prawną”, Jolanta Fedak zapowiedziała, iż chce od 1 stycznia 2011 r. wprowadzić nieco przekształcone reguły zbierania na przyszłą emeryturę:

Zapowiadane zmiany to tylko niewielka korekta mająca poprawić sytuację oszczędzających osób. Ubezpieczony nadal obowiązkowo będzie płacić składkę na ubezpieczenie emerytalne w wysokości 19,52 proc. tzw. podstawy wymiaru. Teraz część tej składki (7,3 proc. podstawy) odprowadzana jest przez ZUS do wybranego OFE. Proponujemy obniżenie tej składki do 3 proc. Takie rozwiązanie gwarantuje, że zostanie ograniczone ryzyko utraty części oszczędności w okresie dekoniunktury gospodarczej i zmaleją koszty systemu emerytalnego. (…) Nigdzie nie jest zapisane, że podstawą reformy emerytalnej jest obowiązek przekazywania ponad 1/3 składki do OFE. Jej podstawą jest indywidualne konto emerytalne. To dzięki informacjom tam zgromadzonym ubezpieczony będzie wiedzieć, ile pieniędzy zgromadził na koncie. Od tej wielkości będzie zależeć przyszła emerytura.

Pomysły Pani Minister nie zyskały poparcia ministra Michała Boniego. Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zajęła podobne stanowisko i nie chce żadnych przekształceń w systemie emerytalnym.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjawił najnowsze prognozy wpływów i wydatków funduszu emerytalnego do 2060 roku. Wynika z niego jasno, że w ciągu najbliższych 20 lat emerytów w Polsce czekają ciężkie czasy. Deficyt funduszu emerytalnego w 2011 roku wyniesie 49,8 mld zł i będzie rósł, by uzyskać w 2030 roku rekordową kwotę ponad 83 mld zł (w cenach wyliczonych na 2009 rok). W sytuacji, gdy wysokość składki w OFE nie ulegnie zmianie, podobnie jak sposób obliczania emerytur, wtedy zabezpieczymy przyszłe wypłaty. ZUS kalkuluje także, iż w 2040 r. dofinansowania do emerytur zmaleją do 64 mld zł, a w 2060 do 34,8 mld zł. To mniej niż teraz, nie bacząc na gorszą sytuację demograficzną w kraju.

Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej uważa, iż poprawa wypłacalności systemu to efekt dwóch głównych czynników: oszczędzania w OFE i zmiany sposobu liczenia świadczeń.

Tłumaczy, że dzięki przelewaniu do ZUS zmniejszonych sum (36 proc. składki emerytalnej trafia do OFE), w przyszłości publiczny system będzie miał mniejsze zobowiązania, dlatego że część emerytury będzie wpływać z systemu kapitałowego.

Rada Gospodarcza pod kierownictwem Jana Krzysztofa Bieleckiego zgłosiła inną propozycję przebudowy systemu emerytalnego. Emerytury z OFE wypłacane przez ZUS bis, a świadczenia zarówno z I, jak i II filaru rozliczane będą według nowych tablic, które uwzględniają kolejne lata życia. Oznacza to, że emerytury mogą być niższe, niż zakładano.

W projekcie Rada odchodzi od poprzedniej koncepcji wypłaty świadczeń z II filaru. W styczniu 2009 roku prezydent zawetował ustawę, w której rząd chciał, by zakłady emerytalne się tym zajęły. Otrzymywać za to miały prowizję na poziomie 3,5 proc., natomiast wyższe świadczenia uzależnione będą od uzyskanych dochodów. Wtedy waloryzacja nie będzie obowiązywała. Rada Gospodarcza w swojej koncepcji zaburza dotychczasową logikę w tej sprawie.

Zarówno Rada, jak i minister pracy uważają, iż taki pomysł oznacza mniejsze wydatki dla emerytów, a tym samym większe świadczenia. Proponowane wcześniej zakłady emerytalne miały pobierać 3,5-procentową prowizję. Trzeba jednak pamiętać, że wypłata świadczeń przez ZUS też kosztuje – zauważa prof. Marek Góra, współtwórca reformy emerytalnej.

Paweł Pelc, ekspert ubezpieczeniowy, pragnie zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające z zamierzeń Rady. Jego zdaniem istnieje duże prawdopodobieństwo, że politycy, wykorzystają środki na emerytury do innych celów, gdy tylko zabraknie funduszy. Słabym punktem tej koncepcji jest też brak zabiegania o pieniądze emeryta.

Dotychczasowe koncepcje stanowiły, że będą o nie konkurować podmioty prywatne. Za każde otrzymane 1000 zł miały one udzielać dożywotnio świadczeń w różnej wysokości. Oprócz tego miały poręczać, że świadczenie wypłacane będzie do końca życia emeryta w takiej wysokości, jaką obiecano. Projekt Rady zakładał, iż wyłącznie państwo będzie odpowiedzialne za wypłatę.

Zmiany proponowane przez polityków wywołują zawsze sprzeczne emocje i niepewność. Ciągłe zmiany w systemie emerytalnym wpływają negatywnie na wysokość naszej składki wpłacanej do ZUS. Propozycje Jolanty Fedak w sprawie zmniejszenia wpływów do OFE na rzecz ZUS oraz projekty Rady Gospodarczej o przebudowie systemu emerytalnego, odbijają się niekorzystnie na każdym płatniku składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.